środa, 12 grudnia 2018

Przedświąteczna depresja, strach co ma wielkie oczy i idea minimalizmu


Przedświąteczna depresja brzmi lepiej niż depresja gangstera. Lepiej też niż depresja sezonowa. Choć istota ta sama. Zza kolęd, zza wystawionych na sprzedaż choinek, zza programów telewizyjnych lansujących zdrowe niezdrowe święta, zza półek pełnych towarów - wyziera lęk. Lęk, a może tylko strach, co ma wielkie oczy?

wtorek, 4 grudnia 2018

BARBÓRKA



Z okazji Barbórki postanowiłam sięgnąć do opowiadania* Gustawa Morcinka o niebezpiecznym zawodzie górnika i o pożarze  w kopalni Nowej w Łazach na Śląsku. Morcinek odwiedza Ramika, bohaterskiego sztygara, który uratował życie 40 górników. Relacjonuje rozmowę z Ramikiem, a ja zachwycam się opisem górniczego mieszkania, w którym ta rozmowa się odbyła.

poniedziałek, 26 listopada 2018

FERTYCZNA STARUSZKA



Dzisiaj grałam rolę fertycznej staruszki. Z okazji drugiego już zabiegu, który wykonano na moim oku. Zaznaczam, że na prawym oku. To niezwykle ważne, by pamiętać, które oko wymaga interwencji, bo personel medyczny wierzy na słowo. Pomylisz się, twoja strata. Miła starsza pani, a już na pewno milsza ode mnie, rzekła: - Prawe. Ale jednocześnie, i to ją uratowało, wskazała na lewe. Wzbudziła tym samym czujność personelu i do błędu nie doszło.


czwartek, 8 listopada 2018

WOLNY PONIEDZIAŁEK


Uprzejmie informuję, że dodatkowy dzień wolny od pracy, czyli 12 listopada, kompletnie mnie nie cieszy. Mimo, że dni wolne od pracy lubię i zawsze lubiłam.

niedziela, 4 listopada 2018

I o tych cmentarzach trzeba pamiętać



Mrówki – wieś nie wieś. Gmina – Ryn.  To było w czerwcu. Bodaj dwa lata temu. Domy letnie jeszcze bardzo opustoszałe.  Okazałe, otoczone starannie dobraną zielenią, ale zbyt folderowe.  Chodzimy, oglądamy. 

czwartek, 1 listopada 2018

Dzień Wszystkich Świętych



W dzieciństwie cmentarz nie budził we mnie grozy. Ciekawił, opowiadał, wzruszał, krył też wiele tajemnic. Fascynowały, a nie przerażały niedomknięte grobowce, świeżo wykopane doły. My, dzieci, potrafiliśmy długo krążyć cmentarnymi alejkami, oglądać nagrobki i wczytywać się w treść napisów. Tłumaczyłam młodszemu bratu, kto tu leży i dlaczego. Czasem trochę zmyślałam, z reguły jednak wspierałam się wcześniej usłyszanymi od babci historiami o spoczywających na cmentarzu. Przyglądaliśmy się zdjęciom zmarłych i próbowaliśmy wyobrazić sobie, jacy byli.

czwartek, 25 października 2018

Natrętnym rozmyślaniom o starości mówimy stop



O starości myślę kilka razy dziennie. Na przykład wtedy, gdy spotykam ludzi, którzy wydają mi się starzy, a okazuje się, że są w moim wieku. Czy ja też jestem taka stara? – myślę. Czy ja też tak staro wyglądam? Wewnętrzny głosik odpowiada: „Tak, jak najbardziej”, więc aby się nie załamać udaję, że go nie słyszę.

Warto przeczytać!

POŻEGNANIE ONETU