środa, 23 maja 2018


Wymyśliła to moja przyjaciółka Krystyna Królikowska - Waś. Pozwoliła wykorzystać. Może pobawicie się w zgadywanie. Ile tytułów znajdziecie? Ile spośród nich było Waszymi dziecięcymi lekturami? Ciekawe, ile tytułów są w stanie rozpoznać współczesne dzieci?

poniedziałek, 14 maja 2018

Wiosenna Warszawa nie jest zła




Warszawa późną wiosną nie jest zła. I nie jest zbyt odkrywcze zwracanie na to uwagi. Ale nie sposób nie zwrócić.
Nowogrodzka, Św. Barbary.  Z zaplecza Teatru Roma dobiegają jakieś soprany. W kościele dzwonią. Słoneczko świeci. Jakaś kobieta woła jakiegoś Wieśka. Nie oszczędza strun głosowych, więc pewnie Wiesiek słyszy, ale z jakichś powodów nie reaguje.

wtorek, 8 maja 2018

Przychodzi baba do lekarza, a lekarz wróży



Pan Doktor, i to nie byle jaki, bo z doktoratem z nauk medycznych, powiedział, że nie powinnam lekceważyć schorzenia i regularnie przychodzić z wizytą (trochę ją odwlekałam, przyznaję, a poza tym trudno się wcisnąć w kolejkę do Pana Doktora, o czym on prawdopodobnie wie najlepiej). Usłyszałam też, że powinnam regularnie zażywać leki (co starałam się czynić). Mina Pana Doktora była sroga. Ton głosu - umiarkowanie srogi.

środa, 2 maja 2018

Niech się święci 1 Maja



Kilka refleksji z okazji Święta Pracy. Pozwolicie?
Pokolenie zobowiązuje. I dlatego, nie sposób nie napisać dzisiaj choć kilku słów o Pierwszomajowym Święcie, a najlepiej zdań kilka. Od razu zaznaczam, że rozumiem całą złożoność uczczenia tego dnia w polskich realiach, ale ta złożoność nic nie odbiera istocie Święta Pracy, obchodzonego od 1890 roku, również na ziemiach polskich. Święto wprowadziła II Międzynarodówka dla upamiętnienia wydarzeń z początków maja 1886 roku w Chicago, mających miejsce podczas strajku, którego jednym z postulatów było wprowadzenie 8 - godzinnego dnia pracy.

czwartek, 26 kwietnia 2018

O kasłaniu, muzyce i odwadze w Filharmonii Narodowej


Pierwsza część koncertu, utwory Brahmsa i Mozarta, w drugiej części to, na co wszyscy czekali, czyli Koncert Skrzypcowy Prokofiewa. Na koniec zapowiedziano utwór Aleksandra Dolińskiego, czyli „zerwanie z istniejącymi dotychczas kierunkami muzyki współczesnej i próba własnej, niezależnej od wszelkich systemów techniki”*. 

sobota, 21 kwietnia 2018

Od M1 do M5



Dzisiaj taka mała przypominajka, a dla młodzieży być może lekcja historii. Będzie o czasach PRL-u, a konkretnie o ówczesnej terminologii mieszkaniowej.
Dawno, dawno temu startując w dorosłość marzyło się, aby mieć chociaż M1 i móc wyprowadzić się od rodziców. Innymi słowy: iść na swoje. M1 to w zamyśle miał być lokal dla 1 osoby, czyli tzw. kawalerka. Jeden pokój, bez kuchni, z aneksem kuchennym, np. w przedpokoju. 

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Starości nie czujesz – czują ją inni



Myśl stara, ale jara. Bodaj Kisielewskiego. I nie dlatego przyszła mi ona do głowy, że oto właśnie wiosna, niejako na powitanie, uderzyła w nas falą upałów i „zapachniało” wszędzie, w tramwajach, pociągach, autobusach. Nie o smród mi chodzi. Zresztą w tej akurat sferze panuje równość absolutna. Żaden ageizm nie wchodzi w grę. „Pachną” wszyscy, młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni, warszawiacy i przyjezdni, cywile i mundurowi.

Warto przeczytać!

POŻEGNANIE ONETU