Zaczęło się, jak widać od retrospekcji na blogu, jak na
staruszkę, przystało, a zaowocowało książką „Pora jesieni, pora wspominania”,
wydaną w 2018 roku. Opowiadam w niej o
moich rodzicach i dziadkach, o dzieciństwie i o moim rodzinnym mieście
Sieradzu.
Bardzo ważnym etapem w rozwoju mojego bloga były posty dotyczące treści przedwojennych Płomyków, a nieco później Płomyczków. Skąd ten pomysł? Z potrzeby serca, domniemywam. A było tak, że na pożegnanie przedszkola otrzymałam pięknie oprawiony rocznik Płomyków. Konkretnie rocznik 1938. Czytałam je z zapałem i je pokochałam. Okazało się, że miłością dozgonną.
Czytelników bloga początkowo było niewielu. Pisałam o tym z nutą goryczy, w lutym 2013 roku: „Pomału zaczynam doświadczać rozdwojenia jaźni, jestem autorem, a zarazem jedynym swoim czytelnikiem. Tyle, że coraz lepiej mi się czyta, a coraz gorzej pisze”. Ale wkrótce to się zmieniło, czytelników zaczęło przybywać. Kiedy w 2018 roku Onet zrezygnował z udostępniania swej platformy blogowiczom mogłam minione lata podsumować następująco: „Naplusie.blog.pl rozpoczął życie 27.01.2013 r. Właśnie skończył 5 lat. Ponad 220 tys. wejść. Dokładnie: 227788. Ponad tysiąc komentarzy. Nie tak wiele, ale zawczeć”. Z blogowania nie zrezygnowałam. Kontynuowałam pod nową nazwą „Na plusie. Reaktywacja” i pod nowym adresem: plusomania.blogspot.com.
Mamy rok 2024. Po dość długiej przerwie wracam do blogowania. Mam tremę, bo tak jak poprzednio startuję z pozycji: blog jednego autora i jednego czytelnika.
Witaj Ewo. Dopiero dzisiaj zajrzałam do Ciebie. Ale bardzo się cieszę że wróciłaś do blogowania. Życzę Ci powodzenia.
OdpowiedzUsuńStokrotka