Przyznam uczciwie – natchnęła
mnie Isabella Fiorella Elettra Giovanna Rossellini, która swego czasu ogłosiła, że
wkurza ją ten cały wszechobecny kult młodości. Mnie też. To z jego przecież
powodu cierpię katusze psychiczne, a czasami i cielesne, np. wtedy, gdy
odmawiam sobie kolejnego kawałka urodzinowego tortu w imię szczupłej sylwetki
(której notabene i tak od kilkudziesięciu lat nie osiągam).
Piękno równa się młodość. W
cenie są białe zęby (dodajmy: wszystkie zęby), gładka skóra, gęste, lśniące
włosy, symetryczne rysy twarzy (bez obwisłości), duże błyszczące, najlepiej
szeroko otwarte oczy (by uzyskać ten ostatni efekt musiałabym podpierać górne
powieki na zapałkach), o szczupłej sylwetce nie wspominając.
